Dziewięć linii leczenia i CAR-T. Historia pacjenta ze szpiczakiem

To był splot szczęśliwych zdarzeń i ogromnego zaangażowania lekarzy. Mój lekarz prowadzący, wiedział, że oprócz polskiego obywatelstwa mam także obywatelstwo niemieckie. A ponieważ znał profesora pracującego w Lipsku, przedstawił mu mój przypadek i opowiedział o agresywnym przebiegu szpiczaka. Tak trafiłem do kliniki w Lipsku, gdzie zakwalifikowano mnie do terapii CAR-T.








