Dr hab. n. med. Tomasz Tykocki, prof. Uniwersytetu Medycznego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, neurochirurg w Szpitalu Dziecięcym im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza w Warszawie, przy ul. Niekłańskiej przedstawia nową metodę terapii rozlanego glejaka pnia mózgu u dzieci, szczególnego i wyjątkowo dramatycznego rodzaju glejaka złośliwego. Metoda ta łączy immunoterapię CAR-T z innowacyjną metodą chirurgiczną CED.
Zmiana paradygmatu w terapii złośliwych guzów mózgu – materiał pochodzi z czasopisma Oli-Onko. Onkologia i Hematologia dla Pacjenta, nr 2 (2025).
Czy terapia CAR-T znajdzie zastosowanie w leczeniu glejaka?
Terapia glejaków złośliwych, a w szczególności glejaka wielopostaciowego, to jedno z największych wyzwań współczesnej onkologii. Mimo że nauka i medycyna bardzo się rozwinęły, nadal nie udało się opracować leczenia, które byłoby w pełni skuteczne i pozwalało na trwałe wyleczenie tej choroby. Powodem jest wyjątkowa złożoność samego guza – to nowotwór, który potrafi bardzo szybko się rozwijać, zmieniać swoje właściwości i dostosowywać się do podawanych terapii. Co więcej, jego mikrośrodowisko – czyli wszystko to, co otacza komórki nowotworowe w mózgu – działa jak swoista tarcza ochronna, która nie tylko chroni guz przed leczeniem, ale wręcz aktywnie wspiera jego dalszy rozwój.
Bariera krew-mózg
Jednym z największych problemów w terapii glejaków jest naturalna bariera ochronna naszego mózgu – tak zwana bariera krew-mózg. Choć na co dzień chroni nasz mózg przed infekcjami i toksynami, w przypadku nowotworu staje się poważną przeszkodą. Powoduje bowiem, że wiele leków – w tym klasyczna chemioterapia – nie jest w stanie dotrzeć w wystarczającym stężeniu do guza. Nawet temozolomid, najczęściej stosowany lek w glejakach, choć częściowo przekracza tę barierę, często okazuje się niewystarczająco skuteczny. Komórki nowotworowe nie tylko przeżywają, ale też potrafią „wypompowywać” lek z wnętrza komórki lub uaktywniać mechanizmy naprawcze, które niwelują jego działanie. W efekcie guz szybko odnawia się i ponownie rośnie, często jeszcze bardziej oporny niż wcześniej.
Wielokierunkowość w leczeniu glejaka
Aby skutecznie leczyć glejaka, konieczne jest podejście wielokierunkowe – chirurgiczne usunięcie guza, radioterapia, chemioterapia, a coraz częściej także terapie biologiczne i immunoterapia. Jedną z najbardziej obiecujących metod przyszłości jest terapia CAR-T, czyli Chimeric Antigen Receptor T-cell therapy.
To innowacyjna forma immunoterapii, która polega na wykorzystaniu własnych komórek odpornościowych pacjenta – limfocytów T – po ich specjalnym przekształceniu w laboratorium. Komórki te zostają wyposażone w sztuczne receptory (CAR), które pozwalają im rozpoznawać konkretne cechy komórek nowotworowych i je niszczyć.
Terapia CAR-T – co to jest i jak działa?
Terapia CAR-T, to nowoczesna forma immunoterapii, która polega na genetycznym przeprogramowaniu własnych komórek odpornościowych pacjenta – tzw. limfocytów T – w taki sposób, aby były zdolne do rozpoznania i zniszczenia komórek nowotworowych.
Kluczowym elementem tej technologii jest tzw. chimeryczny receptor antygenowy (CAR), czyli sztucznie wprowadzony do limfocytów T receptor, który rozpoznaje specyficzny antygen znajdujący się na powierzchni komórek guza. Proces leczenia obejmuje pobranie krwi od pacjenta, izolację limfocytów T, ich modyfikację genetyczną w warunkach laboratoryjnych, namnażanie zmodyfikowanych komórek oraz ponowne podanie pacjentowi. Te „uzbrojone” limfocyty mają zdolność celowane go ataku na nowotwór.
W kontekście glejaków złośliwych, CAR-T jest obiektem intensywnych badań klinicznych. W odróżnieniu od guzów układu krwiotwórczego (jak białaczki, chłoniaki, szpiczak plazmocytowy), gdzie CAR-T już odnosi sukcesy, zastosowanie tej metody w guzach mózgu jest bardziej skomplikowane. Jednym z wyzwań jest bariera krew–mózg, która ogranicza dostęp komórek CAR-T do tkanek mózgowych.
CED – konwekcyjne podawanie leków i komórek do mózgu
Aby pokonać barierę krew–mózg i skutecznie dostarczyć terapię CAR-T bezpośrednio do miejsca guza, coraz częściej wykorzystuje się innowacyjną metodę zwaną CED – Convection-Enhanced Delivery, czyli konwekcyjne wspomagane dostarczanie. To technika, która pozwala na bezpośrednie podanie leku, terapii genowej lub komórek CAR-T do mózgu za pomocą cienkich kaniul wprowadzonych bezpośrednio do miąższu mózgu, w rejon guza lub loży pooperacyjnej.
W odróżnieniu od klasycznego podania dożylnego, w którym lek krąży w całym organizmie i tylko w małej ilości dociera do mózgu, CED umożliwia lokalne i kontrolowane dostarczenie terapeutyku z pominięciem bariery krew–mózg.
Lek lub komórki podawane są z niskim, stałym ciśnieniem, co powoduje ich rozprzestrzenianie się przez przestrzenie śródmiąższowe w mózgu – na zasadzie konwekcji, czyli przepływu płynu w odpowiednio kontrolowanym kierunku.
W przypadku terapii CAR-T stosowanej u pacjentów z glejakiem, metoda CED może umożliwić skuteczniejsze „dostarczenie” tych komórek bezpośrednio do środowiska guza.
Dzięki temu omija się problem niewystarczającego przenikania komórek odpornościowych przez barierę krew–mózg, a także zwiększa się szansa na uzyskanie wyższego stężenia terapeutycznego dokładnie tam, gdzie jest potrzebne – w obrębie guza i jego bezpośredniego otoczenia.
WARTO WIEDZIEĆ: TERAPIA CAR-T NA ŚWIECIE
Nowe możliwości, nowe wyzwania
Choć metoda CED i CAR-T razem tworzą obiecujące połączenie w leczeniu guzów mózgu, nadal pozostają istotne wyzwania. Przede wszystkim dotyczy to bezpieczeństwa – precyzyjne umieszczenie kaniul w mózgu wymaga dużej dokładności i doświadczenia, a ewentualne błędy mogą prowadzić do powikłań neurologicznych. Dodatkowo podawanie komórek CAR-T bezpośrednio do mózgu wiąże się z ryzykiem wywołania nadmiernej odpowiedzi zapalnej, co może prowadzić do obrzęku mózgu.
Badania kliniczne CAR-T na świecie
Wiodące ośrodki badawcze na świecie, takie jak Memorial Sloan Kettering Cancer Center (Nowy Jork), City of Hope (Kalifornia), Dana-Farber Cancer Institute (Boston) oraz NIH i University of Pennsylvania, prowadzą intensywne badania nad zastosowaniem CAR-T u pacjentów z glejakami. W szczególności zespół dr Christine Brown w City of Hope od kilku lat prowadzi badania kliniczne nad CAR-T celowanymi przeciwko EGFRvIII, a niektóre próby są połączone właśnie z podaniem konwekcyjnym (CED). Również w Europie, np. w instytutach w Niemczech i Szwecji, trwają badania nad modyfikacją CAR-T w taki sposób, aby były one bardziej odporne na immunosupresyjne mikrośrodowisko guza.
Należy podkreślić, że terapia CAR-T w guzach mózgu nadal znajduje się w fazie badań klinicznych i nie jest jeszcze standardowym leczeniem. Trudności związane z heterogennością glejaka (czyli zmiennością komórek nowotworowych), ryzykiem działań niepożądanych, takich jak obrzęk mózgu czy nadmierna reakcja zapalna, a także złożonością podania, sprawiają, że terapia ta wymaga dalszych udoskonaleń.
Zindywidualizowane podejście do leczenia glejaków
Niemniej jednak to właśnie takie terapie spersonalizowane, czyli dostosowane indywidualnie do biologii konkretnego guza i danego pacjenta, otwierają nowy rozdział w leczeniu guzów mózgu.
Zmiana paradygmatu w terapii glejaków złośliwych nie polega więc na wynalezieniu jednego cudownego leku, ale na odejściu od „jednego schematu dla wszystkich” na rzecz inteligentnego, wielodyscyplinarnego podejścia, które łączy nowoczesną chirurgię, leczenie miejscowe, immunoterapię i personalizację terapii.
Choć do celu jeszcze daleko, to jesteśmy na drodze, która z każdym rokiem daje pacjentom większą nadzieję.
Rozlane glejaki pnia mózgu u dzieci – najtrudniejszy przeciwnik
Szczególnym i wyjątkowo dramatycznym rodzajem glejaka złośliwego są rozlane glejaki śródmostowe u dzieci, znane pod nazwą DIPG (Diffuse Intrinsic Pontine Glioma). Są to nowotwory, które rozwijają się głęboko w strukturach pnia mózgu, głównie w moście – części odpowiedzialnej za podstawowe funkcje życiowe, takie jak oddychanie, praca serca czy połykanie.
Ze względu na swoje położenie DIPG są praktycznie nieoperacyjne – chirurgiczne usunięcie guza jest niemożliwe bez ryzyka poważnego, trwałego uszkodzenia mózgu. Choroba ta dotyka głównie dzieci w wieku od 5 do 10 lat. Mimo intensywnych badań, obecnie dostępne leczenie ma charakter wyłącznie paliatywny – czyli skupia się na łagodzeniu objawów i wydłużeniu życia, nie na wyleczeniu.
Standardem jest radioterapia, która może czasowo poprawić stan dziecka, ale nie zatrzymuje progresji choroby. Chemioterapia zazwyczaj nie przynosi efektów, głównie z powodu bariery krew–mózg oraz biologicznej oporności guza.
Mediana przeżycia wynosi zaledwie 9-12 miesięcy od rozpoznania. Statystycznie mniej niż 1% dzieci przeżywa 5 lat od diagnozy. To jeden z najtragiczniejszych scenariuszy w onkologii dziecięcej.
Nowa nadzieja w leczeniu DIPG – pionierskie badania CAR-T z CED na świecie
W ostatnich latach pojawiły się jednak promienie nadziei. Najwięcej uwagi przyciągają badania nad immunoterapią, a zwłaszcza terapią CAR-T. Podobnie jak w glejakach wielopostaciowych u dorosłych, także w DIPG trwają prace nad stworzeniem terapii, które „przeprogramowują” własne komórki odpornościowe dziecka, aby były w stanie rozpoznać i zniszczyć komórki guza. W szczególności badane są CAR-T celowane przeciwko receptorowi GD2 – białku, które jest często obecne na komórkach DIPG.
Jednym z przełomowych badań było to przeprowadzone przez Stanford University i Children’s National Hospital w Waszyngtonie, w którym podano dzieciom CAR-T komórki modyfikowane do rozpoznawania GD2. Wstępne wyniki wykazały obiecujące reakcje – u niektórych pacjentów doszło do zmniejszenia objawów neurologicznych i zahamowania wzrostu guza. Jednak tradycyjne podanie dożylne nie zawsze gwarantuje, że komórki CAR-T dotrą w wystarczającej ilości do pnia mózgu.
Badania nad CAR-T z użyciem CED w DIPG są prowadzone m.in. w Memorial Sloan Kettering Cancer Center w Nowym Jorku, gdzie prowadzony jest pionierski program CAR-T dla dzieci z glejakami pnia mózgu. Także ośrodki europejskie – jak Gustave Roussy Institute w Paryżu czy Great Ormond Street Hospital w Londynie – rozwijają protokoły leczenia eksperymentalnego z wykorzystaniem terapii genowych i immunoterapii, skierowanych do najmłodszych pacjentów.
Choć terapia CAR-T z wykorzystaniem CED nadal znajduje się w fazie badań klinicznych, pierwsze wyniki dają realną nadzieję tam, gdzie do tej pory jej nie było. To ogromny krok naprzód w leczeniu nowotworów, które jeszcze niedawno były uważane za absolutnie nieuleczalne. Terapie te wciąż niosą ze sobą ryzyko – takie jak reakcje zapalne, neurotoksyczność czy konieczność intensywnego leczenia wspomagającego – ale postęp technologii i doświadczenie zespołów klinicznych pozwalają coraz lepiej je kontrolować.
Dla rodzin dzieci z DIPG każda nadzieja jest bezcenna. Terapia CAR-T z konwekcyjnym podaniem może w przyszłości przekształcić rokowanie z nieuchronnego w chorobę przewlekłą lub nawet potencjalnie wyleczalną. Droga do tego celu jest jeszcze długa, ale jest to kierunek, który zmienia krajobraz
onkologii dziecięcej.
ZOBACZ POWIĄZANE: SKUTKI UBOCZNE CAR-T
Niekomercyjne badanie kliniczne w leczeniu DIPG CAR-T/CED w Polsce
W Polsce również trwają intensywne przygotowania do wprowadzenia nowoczesnych terapii komórkowych u dzieci z nowotworami mózgu, w tym rozwoju terapii CAR-T przeznaczonych do leczenia guzów pnia mózgu. Szczególne znaczenie ma inicjatywa planowana w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie, gdzie opracowywany jest innowacyjny program leczenia dzieci z rozlanymi glejakami pnia mózgu i innymi nowotworami ośrodkowego układu nerwowego. Program zakłada zastosowanie terapii CAR-T podawanych bezpośrednio do mostu mózgu z wykorzystaniem techniki
konwekcyjnego wspomaganego dostarczania (CED), co pozwala na skuteczne ominięcie bariery krew–mózg i dotarcie komórek terapeutycznych bezpośrednio do zmiany nowotworowej.
To przedsięwzięcie stanowi duże wyzwanie – nie tylko pod względem medycznym i technologicznym, ale również organizacyjnym i ekonomicznym. Wymaga zaawansowanego zaplecza klinicznego oraz ścisłej współpracy wielospecjalistycznego zespołu: onkologów dziecięcych, neurochirurgów, immunologów i intensywistów.
Zespół Szpitala Dziecięcego przy ul. Niekłańskiej w Warszawie posiada odpowiednie doświadczenie w leczeniu nowotworów ośrodkowego układu nerwowego u dzieci i jest przygotowany do realizacji tak zaawansowanego programu terapeutycznego. Metodologia programu została opracowana we współpracy z międzynarodowymi ośrodkami i oparta jest na aktualnych światowych standardach badań klinicznych w zakresie immunoterapii CAR-T w guzach mózgu.
Realizacja tego programu stwarza szansę na udostępnienie w Polsce innowacyjnych terapii dzieciom, które do tej pory mogły być leczone wyłącznie w zagranicznych ośrodkach referencyjnych. W kontekście dramatycznego przebiegu i ograniczonych możliwości leczenia glejaków pnia mózgu, projekt ten daje realną nadzieję na poprawę rokowania w tej wyjątkowo trudnej grupie pacjentów pediatrycznych.
PRZEJDŹ DO: STRONA GŁÓWNA



